Zenge

„Zenge” – nieduża, nietrudna gra przy której można po prostu przyjemnie spędzić dwie godziny. Powstała ona w polskim studiu Hamster On Coke i jest zdecydowanie warta uwagi.

Lubię gry, które nie udają że są czymś innym. Lubię gry, które oferują własnie to co obiecują. Lubię też gry, które nie wymagają od gracza łamania klawiatury. „Zenge” spełnia wszystkie te warunki. Co więcej kosztuje tyle co paczka chipsów. (Bardzo cieszy mnie, że deweloperzy zauważyli już gra na steam nie musi kosztować 10 euro )

Zenge2

Mechanika gry jest prosta. Na każdej z plansz mamy kilka elementów, które należy przesunąć tak by zajmowały określone pozycje. Nagrodą jest (oprócz zaliczenia planszy) przepiękna grafika. Im dalej tym trudniej bo poszczególne elementy możemy nie tylko przesuwać ale tez obracać, zmniejszać czy tez odbijać względem osi symetrii. Poszczególne łamigłówki są na tyle proste by nie zniechęcać gracza do zabawy a jednocześnie na tyle skomplikowane i urozmaicone by zachęcały do sprawdzenia co będzie dalej.

Doskonałym uzupełnieniem jest nastrojowa muzyka. Doszło nawet do tego, że kilka razy włączałem sobie „Zenge” wieczorem tylko po to posłuchać czegoś przyjemnego przed snem.

Zenge1

Całkiem niedawno twórcy zdecydowali się na udostępnienie ścieżki dźwiękowej. Możecie posłuchać jej tutaj https://soundcloud.com/hamster-on-coke/sets/zenge-soundtrack

Gra jest dostępna na  iOS, Androidzie, Windows Phone i Steamie tak więc każdy może grać na tym na czym lubi najbardziej.

  • Ukończyłem dziś tę grę i jest tak, jak napisałeś – łamigłówki są proste, ale nie prostackie – można się przy nich zrelaksować i troszkę rozruszać szare komórki, ale nie są tak wymagające, jak chociażby niektóre zagadki w The Talos Principle. Oprawa audiowizualna (karty odblokowywane po ukończeniu każdego poziomu i przepiękna ścieżka dźwiękowa) stoi na wysokim poziomie i mam wrażenie, że te wszystkie karty opowiadają nam pewną historię – historię, którą bardzo polubiłem i której do końca nie rozumiem. Przyjemnie spędziłem przy tej grze ze dwie i pół godziny i życzyłbym sobie więcej takich gier. 😉

    • raistand

      W rzeczy samej.
      Mam tez nadzieję, że Twórcy wyszli na swoje finansowo i że wepchniecie gry do bundla miesiąc po premierze oraz na miesiąc przed SSS było zagraniem celowym. Bardzo chcę w to wierzyć. 🙂