Slayaway Camp czyli zabójczy obóz dla fanów filmów gore

Lubicie krwiste filmy? Takie gdzie co chwile na ekranie ktoś w spektakularny sposób ginie? Gore, splatter czy jak to się jeszcze inaczej nazywa? Zawsze chcieliście pokierować poczynaniami psychopatycznego  mordercy ale nie chcieliście się do tego przyznać? W końcu macie szansę. Studio „Blue Wizard Digital” stworzyło grę  w której spełnicie swoje marzenia. Trup ściele się tu bardzo gęsto!

„Slayway Camp” nie jest jednak wcale krwistym FPS, to ujmująca (tak, ujmująca) gra logiczna.  Ktoś kto szuka fotorealizmu lepiej niech idzie do kina albo poszuka czegoś w sieci.  Poziomy zabójczego obozu zbudowane są z klocków.  Również postacie są kanciaste. Dzięki temu masakrowanie kolejnych bohaterów jest wręcz przyjemne.  A jak wygląda sama mechanika rozgrywki? Przywodzi mi na myśl takie gry jak „Atomix” oraz „Quell”. (Swoją drogą jak różne gry można zbudować korzystając z niemal identycznej mechaniki…) Psychol, którym kierujemy może poruszać się tylko w dwóch kierunkach. Nie może się też zatrzymać w dowolnym miejscu. Ruch musi zakończyć się przy przeszkodzie.  Wykorzystując tę dość ograniczoną manewrowość  musimy pozabijać bogu ducha winne osoby a później uciec korzystając z narysowanego na podłodze pentagramu.

Pierwsze poziomy są proste i stanowią swoisty samouczek.  Jak to zwykle bywa im dalej tym trudniej. Należy nie dość, że planować ruchy to jeszcze uważać, żeby już po dokonaniu masakry nie utknąć w miejscu, z którego nie da się uciec. Czasem przed likwidacją świadków trzeba ich odpowiednio ustawić tak by dało się wykonać zadanie. Pomocne są w tym telefony oraz to, że jeśli zatrzymamy się obok ofiary ta stara się uciec jak najdalej od prześladowcy (to znaczy od nas). Znacznie uatrakcyjnia to zabawę.

Na pochwałę zasługuje tez sposób w jaki odblokowujemy kolejne poziomy. W grze mamy dostęp do wypożyczalni filmów.  Pierwszy z nich to oczywiście „Slayaway Camp”. Film składa się z pewnej ilości scen. Po „obejrzeniu” całego mamy dostęp do kolejnych.  To jak łatwo się domyśleć  „Slayaway Camp 2”, „Slayaway Camp 2,5”, „Slayaway Camp 3D”, itp.  Ogółem jest 10 filmów co stanowi ponad 200 scen/łamigłówek. Możemy też uzyskać dostęp do niewykorzystanych scen, dokupić tzw „gorepack” dzięki którym filmy staną się jeszcze bardziej krwawe.  To jeszcze nie wszystko! Zapisując się do „Murderer Club” co miesiąc dostajemy kod dzięki któremu odblokowujemy w grze dodatkowego zabójcę.

Mało atrakcji? To wspomnę jeszcze, że głosów użyczyli m.in.  Mark Meer (Cdr. Shepard z Mass Effect) jako “Skullface” oraz Derek Mears (Jason z Friday the 13th) jako “Jessica”.

Jedyne co mogę zrobić to szczerze polecić grę. Naprawdę! Dostępne są wersje na steam i iOS a jesli komus szkoda kasy to może spróbować pograć w darmową wersje na Kongregate. Ale lepiej w tę na steamie!

 

 

 

Posted Under