Security Hole – tetris dla hackerów.

Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy po zapoznaniu się z „Security Hole” to coś w rodzaju:”O rany, kolejny Tetris!”. Skojarzenie jest tym silniejsze, że gra również pochodzi z Rosji.  Autorami gry są programiści z niewielkiego studia z Sankt Petersburga – AnRaEl.  Od razu jednak powiem, że to nie jest kolejny klon tetrisa! To raczej „dopasuj kształty” w szalenie hardcorowej wersji.

blockout

Zostawmy zatem tetrisa i włączmy wreszcie „Security Hole”. I tu pierwsza miła niespodzianka. Gra jest całkowicie spolonizowana.  Ktoś powie, że po co nam język polski w grze o klockach… Tu się przydaje, bo fabuła jest obecna. Na internetowym czacie ktoś (coś) zwraca się do nas o pomoc. Oczywiście ulegamy namowom i od tego momentu zmieniamy się w hackera. Chcąc pomóc naszej rozmówczyni przełamujemy kolejne zapory systemowe, prześlizgujemy się przez tytułowe luki w zabezpieczeniach.  Jak to w praktyce wygląda?

20161105204155_1

Najkrócej mówiąc, mamy klocek i musimy dopasować go do otworu. Dopasowanie polega na obracaniu go we wszystkie możliwe strony tak, żeby dało się przepchnąć go przez otwór. Dla ułatwienia w lewym górnym rogu ekranu widzimy kształt luki bezpieczeństwa i nieco rozmazany rzut naszej bryły. Jedno z drugim należy zgrać aby przejść dalej. Tylko tyle. I co w tym ciekawego, emocjonującego?  To, że zadanie wcale nie jest trywialne. Owszem. Pierwsze etapy, gdy nasza bryła składa się z trzech, czterech sześcianów to rzeczywiście pestka. Problemy zaczynają się gdy nasza bryła rozrasta się. Żeby nie było zbyt nudno, czas w jakim musimy przedostać się przez lukę jest ograniczony. Na niektórych etapach mamy również ograniczoną ilość ruchów naszej bryły. Nie możemy kręcić nią radośnie we wszystkie strony w nadziei, że jakoś się uda. Każdy ruch powoduje zwiększenie ryzyka wykrycia. Dochodzi do sytuacji gdy czas się kończy,  ruchów brak a puls aż  łomocze w uszach.

20161105205505_1

Niekiedy zabezpieczenie trzeba złamać w inny sposób. Nie poprzez przechodzenie przez „Security Hole” ale przez dopasowanie odpowiedniego kształtu do widocznej bryły.  Zadanie wcale nie jest banalne bo bryłę widać bez żadnych krawędzi jedynie w formie rzutu. Analogicznie jak powyżej. Gdy bryła składa się z czterech sześcianów jest to banalne, przy czternastu-  trudne. Dalej jeszcze nie doszedłem. 🙂

20161105204603_1

Innym razem musimy wpuścić do systemu wirusa. To chyba najbardziej stresująca część zabawy.  W określonym czasie musimy „przepchać” określoną ilość elementów. Ograniczony jest zarówno czas jak i ilość ruchów. Ale gdy się uda satysfakcja jest bezcenna.

Dodatkowe utrudnienie polega na tym, że czasem nasz klocek musimy włożyć krzywo.  Nie wystarczy więc szybkie sprawdzenie jak wyglądają poszczególne rzuty bryły. Trzeba kombinować. A czasu nie ma. Jakby tego było mało to nasze klocki nie są złożone tylko z sześcianów. Są także inne bryły co wcale nie ułatwia zadania.

Dla formalności dodam, że jest tu tez tryb „survival” oraz rankingi. Twórcy myślą tez o wsparciu dla technologii 3D.

20161106174501_1

„Security Hole” to ciekawa produkcja, zdecydowanie warta polecenia. Pokazuje, że prosty pomysł można po kreatywnym rozwinięciu zamienić w niebanalną grę.  Jedyną jej „wadą” jest gwałtownie rosnący poziom trudności.  Zmiana podstawowych cegiełek z sześcianów na inne bryły sprawia, że wciąż trzeba wysilać  swój zmysł przestrzenny. Ograniczony czas nie pozwala na przechodzenie etapów metodą „brute force” (kręcenia we wszystkie strony aż trafimy na właściwy układ).  Pozostałe elementy (grafika, dźwięk) sa takie jakie powinny być i dobrze budują klimat.

Polecam miłośnikom hackowania systemów, sztucznej inteligencji i tym którzy chcą sprawdzić swoją wyobraźnię przestrzenną.

„Security Hole” można kupić na steam w cenie 10 euro.

 

 

 

Posted Under
  • Rozegrałem kilkanaście etapów (po ~ dwudziestym podejściu do jednej z walk w Tyranny uznałem, że ta gra może mnie odprężyć) i już wiem, że zakup Security Hole był strzałem w dziesiątkę! Dziękuję za polecenie!