GemCraft – krótkie wprowadzenie

gemcraftGemCraft to w tej chwili cykl czterech gier z rodzaju Tower Defense. Stworzona przez węgierskiego developera „Game In The Bottle” (zdaje się, że jest to jedna osoba ale autor nie udziela się zbytnio w mediach społecznościowych więc może być inaczej ) narodziła się 26 czerwca 2008 roku. Wtedy to zadebiutował Gemcraft. Gra uzyskała bardzo wysokie oceny wśród graczy i zdobyła sporą popularność.  Kontynuacja była więc tylko kwestią czasu. Do dnia dzisiejszego  na cykl składają się następujące tytuły:

  • Gemcraft: The Forgotten
  • GemCraft Chapter 0: Gem of Eternity
  • GemCraft Labyrinth
  • GemCraft Chapter 2: Chasing Shadows

hqdefault

Cóż jest takiego ciekawego w tej serii? Pierwszy GemCraft to dość prosty flashowy tower defense, w którym naszej wieży czarodzieja przed nacierającymi hordami potworów. Plansze nie są zbyt duże ani skomplikowane więc gdzie w tym wiec przyjemność? Otóż całe clou zabawy polega na swobodzie z jaką możemy eksterminować przeciwników. Ogólna zasada jest taka jak to zwykle w grach TD bywa. Budujemy wieże, wieże strzelają i zabijają maszkary. Za ubitego stwora otrzymujemy pewną ilość many, którą to możemy wydać na budowę kolejnych wież. I teraz najciekawsze. By wieża działała musimy umieścić w niej klejnot (Gem) . Kolor klejnotu determinuje to w jaki sposób wieża funkcjonuje. Do dyspozycji jest 8 kolorów. Czerwony, pomarańczowy, żółty, limonkowy, zielony, cyjan, niebieski i fioletowy. Dodatkowo możemy łączyć ze sobą różne kolory. Taki dwubarwny klejnot ma mniejszą moc niż niż „czysty” tego samego poziomu oddziaływuje za to na więcej niż jeden sposób. Przykładowo łącząc zielony (trucizna) z niebieskim (spowolnienie) dostajemy klejnot, który spowalnia i jednocześnie zatruwa przeciwników. Klejnoty możemy też przenosić między wieżami, umieszczać w pułapkach na ziemi lub ostatecznie użyć ich jako bomb.

Tak w skrócie wygląda mechanika gry.  Piszę w skrócie bo do każdej z części powstały tony poradników. O każdej można by napisać osobny artykuł a i tak nie wyczerpie to tematu. Każda kolejna część wnosi też pewne zmiany w systemie craftingu klejnotów jednak sam trzon rozgrywki pozostaje niezmieniony.

Jeżeli jakimś cudem nie miałeś (lub nie miałaś) jeszcze kontaktu z ta serią możzesz nadrobić zaległości na Armor Games w oczekiwaniu na premierę ostatniej części GemCrafta na steamie.