Dimension Drive

„Dimension Drive” autorstwa dwuosobowego, duńskiego studia  2Awesome na razie znajduje się w fazie wczesnego dostępu. Kilka tygodni po debiucie mamy dostępne dwa światy, dwóch bossów, początek fabuły  oraz podstawowe tryby rozgrywki. Zapowiedziano też, że co dwa tygodnie będzie pojawiać się nowa zawartość.

Gra gatunkowo jest przedstawicielem wertykalnych  shoot’em up gdzie to lecimy naszym stateczkiem w górę ekranu i anihilujemy tabuny przeciwników. Twórcy wpadli jednak na pomysł uatrakcyjnienia rozgrywki. Ekran podzielony jest na pół. Nasz statek leci zawsze po jednej ze stron. W dowolnej chwili możemy teleportować się z lewej na prawą bądź odwrotnie.  Co więcej nie możemy lecieć cały czas po jednej ze stron gdyż energia naszej broni wyczerpuje się a odnawia w momencie teleportacji. Tak więc nie da się przejść etapu nie korzystając z tytułowego ‚dimension drive”.

Dimension Drive

Główny „ficzer” jest równocześnie tym co doprowadza mnie do szału. Wcale nie jest łatwym zadaniem śledzenie tego co dzieje się na twojej części planszy i równoczesne pilnowanie czy po drugiej stronie nie ma jakiejś  istotnej znajdźki albo czy w miejscu gdzie chcesz się teleportować nie ma akurat skały lub czegoś równie twardego i nieprzyjemnego. Teleportowanie się „w grunt” kończy się oczywiście katastrofą i utratą życia.  Co prawda miejsce „po drugiej stronie” gdzie znajdzie się nasz pojazd po przemieszczeniu jest wyraźnie oznaczone ale w ferworze unikania wrogich pocisków i celowania w „upgrady” ogarnięcie tego jak na razie przerasta moje możliwości.  Nie mówiąc już o „wyciągnięciu” znajdźki z ogrodzonego obszaru. Istny kosmos.   To nie znaczy, że gra jest za trudna. Wymaga jedynie przestawienia mózgu na inny sposób widzenia pola walki.

Dimension Drive

Oprócz tryby dla samotnych graczy jest dostępna lokalna kooperacja. Jak to zwykle bywa razem jest łatwiej. Jest też tryb Multiwers gdzie chodzi o jak  zdobycie jak najwyższego wyniku, który to potem ląduje na globalnej liście punktacji.

Oprawa graficzna jest taka jaka lubię. Kolorowa, komiksowa, czytelna.  Jak wspomniałem wcześniej na razie mamy tu tylko dwa światy więc nie ma jeszcze wielkiego zróżnicowania  przeciwników czy środowisk. Wszystko przyjdzie z czasem.

Produkcja jest jak najbardziej godna polecenia. Na pewno warta by dodać ja do listy życzeń i bacznie obserwować.

Posted Under