Defend Your Life

DYL1

Wbrew pozorom nie śledzę rynku gier 24 godziny na dobę dlatego pojawienie się na steamie „Defend Your Life” było dla mnie zaskoczeniem. Zaskoczenie było spowodowane głównie przez wysokość „startowej obniżki”. Zwykle wynosi ona 10% do 15% a w tym wypadku ustalono ją na 80% ceny bazowej. Biorąc pod uwagę, że cena bazowa też nie jest zbyt wygórowana przez pierwszy tydzień można grę zgarnąć za 0,99 euro. Czy jednak warto? Już o tym mówię.

„Defend Your Life” to gra z rodzaju tower defense. Od razu w oczy rzucają się dwie rzeczy. Po pierwsze widać, że twórcy wzorowali się na „Kingdom Rush”. Trudno mieć o to pretensje. KR w dużym stopniu zdefiniowało ten gatunek. Nie mamy tu jednak na szczęście ślepego powielania rozwiązań z KR . Widać, że ktoś przynajmniej chwilę pomyślał przy projektowaniu gry.  Po drugie jest to konwersja z urządzeń mobilnych. To widać ale to zupełnie nie przeszkadza. Można się czepiać szczegółów takich jak to, że przesuwanie ekranu wymaga „złapania go „myszką ale to specjalnie nie przeszkadza.

DYL0

Naszym zadaniem podczas rozgrywki jest obrona organizmu przed bakteriami, wirusami czy używkami. Do pokonania jest 17 różnorakich poziomów, (każdy z trzema poziomami trudności) na których zmierzymy się w sumie z 27 rodzajami wrogów.  Do obrony mamy tylko cztery rodzaje wież ale każda z nich ma różnorakie ulepszenia. Pomagają nam też bohaterowie, których odblokowujemy w trakcie gry.

Ktoś mógłby powiedzieć, że „Defend Your Life” to tylko zmodyfikowany „Kingdom Rush”. Jest w tym sporo racji ale ta modyfikacja jest twórcza i przemyślana. Rozgrywka daje dużo frajdy. Polecam grę każdemu fanowi TD. Aha. Jeszcze jedna ważna uwaga. W wersji PC oczywiście zrezygnowano z mikrotransakcji.